Sami byliśmy tym wyczerpanym zespołem. Teraz pomagamy innym znaleźć drogę powrotną.
W 2019 prowadziliśmy agencję digitalową. Na zewnątrz wszystko wyglądało świetnie – klienci, projekty, wzrost. W środku? Kompletne wypalenie.
Zespół funkcjonował jak zombie. Spotkania były formalnością. Kreatywność zniknęła. W desperacji zabraliśmy wszystkich na weekend do lasu. Bez laptopów, bez telefonów, bez wifi.
Pierwsze sześć godzin były trudne. Potem coś się zmieniło. Ludzie zaczęli rozmawiać naprawdę. Po dwóch dniach wróciliśmy jako inna grupa.
Od tamtej pory organizujemy takie wyjazdy dla innych. Bo wiedzieliśmy, że nie jesteśmy jedyni.
Nie wierzymy w powierzchowne rozwiązania. Team building z pizzą w biurze nie naprawia wypalenia. Kolejne szkolenie online nie odbuduje zaufania.
Nie chodzi o weekend za miastem z laptopem "na wszelki wypadek". Chodzi o całkowity detoks. Bez kompromisów.
Las nie ocenia, nie wymaga, nie generuje stresu. To idealne środowisko do resetu i odbudowy relacji.
Żadnych slajdów, icebreakers'ów ani wymuszonych aktywności. Wspólne gotowanie, spacery, rozmowy przy ogniu.
Po powrocie pomagamy utrwalić zmiany. To nie jest jednorazowa impreza, to początek nowego sposobu współpracy.
Nasz zespół to połączenie doświadczeń z biznesu, psychologii i outdoor education.
Mateusz przez 12 lat budował zespoły tech. Wie, jak wygląda wypalenie w środowisku korporacyjnym.
Kasia pracowała jako psycholog organizacji. Rozumie mechanizmy grupowe i potrafi rozpoznać, kiedy zespół potrzebuje przestrzeni, a kiedy struktury.
Paweł to instruktor survivalu i przewodnik górski. Odpowiada za bezpieczeństwo i logistykę każdego wyjazdu.
Razem tworzymy retrity, które naprawdę działają – bo sami przez to przeszliśmy.